darem życia jest możliwość zachwytu. darem zachwytu jest życie…


“niedziela będzie dla NAS”
lipiec 11, 2008, 9:03 pm
Kategoria wpisu: Uncategorized

yhm… zleciało :)

ważny czas… bardzo ważny…

:)



“po prostu bądź”
lipiec 6, 2008, 7:05 pm
Kategoria wpisu: Uncategorized

Krejziolka w Polandu. Kunta Kinto w Polandu. Świeżak w Polandu… brakuje mi tu jeszcze 1 Osoby…

6 dni. powiadasz: ”zleci”? ok ok - niech zlatuje… dosłownie i w przenośni :)

plany ściśle ubogie…  siebie pomieć - to tu to tam…

w czwartek miała miejsce b ważna rozmowa. z Pawłem.

KAPŁAŃSTWO NA NAJWYŻSZYM POZIOMIE / SŁUŻBA.

tydzień temu był Chrzest Michałka :) 21 sierpnia operacja rozszczepu. warunek - Mały nie może do tego dnia zachorować, przeziębić się itd. prośba o wsparcie wciąż taka sama. i podziękowania przy okazji…

i tylko ta jedna kwestia niepokoi…



“czemu więc do siebie lgniemy tak…”
czerwiec 22, 2008, 7:50 pm
Kategoria wpisu: Uncategorized

remont skończony. po 3 tygodniach. efekt - jak na moje oko super :)

“nie planowałem tego”… ja też tego nie planowałam. nie lubię planować i nie planuję.

zakochałam się. czas jakiś temu.

zaliczyłam wpadkę. niedzielną.

M zaliczył wpadkę. niedzielną.

wpadliśmy.

jakiś czas temu.

teraz - mimo odległości, mimo różnicy wieku i doświadczeń… chcę być z człowiekiem, którego kocham.

mimo zdań pozytywnych, z jakimi się spotkałam i negatywnych, których nie było. zapewne ”jeszcze” nie.

Polska - Irlandia.

lat 25 - 35 lat

wierząca(praktykująca) katoliczka ”z zasadami” - mężczyzna ”z przeszłością”.

nie mam zamiaru ukrywać nikogo przed światem. bo się nie wstydzę tego jak jest.

bo ”świat(nie1raz) się pomylił”

bo chcę aby życie M i życie M było życiem N. naszym życiem.

ps dziś proszę Cię o zaufanie… jeszcze większe…

i dziękuję za każdą chwilę

:*



“mam tylko kilka próśb, nim przekroczysz próg…”
czerwiec 6, 2008, 9:35 pm
Kategoria wpisu: Uncategorized

czasami zastanawiam się czy ja na serio wróciłam z domu przy FR… taka troszkę obecna nieprzytomna… i nie chodzi tu o niestabilność emocjonalną, chwilową, jak mniemał niegdyś Kąrat. tak, zdecydowanie leciałam z Dublina do Łodzi 29maja… 2krotne podejście do lądowania… zachód słońca oglądany przez  - śmieszną dość -  szybkę w samolocie… co było wcześniej? pierwszy wypad “na miasto”, Ryba, karuzela, port :) czy raczej okołoporcie ;P , mecz menczesteru i tych drugich ;P … “o, jesteście, karne będą” taaaaa :) … Cave Hill, zamek, ogród botaniczny… burdel king ;P herbata z mlekiem… Irlandia to czy Grecja? również sobotnia impreza w rytmach takich nie innych… rozklejone najki i densy nie z tej ziemi… co poeta miał na myśli? hmmmm - wiadomo tylko, że “ciągnie cię do ryzykownych sytuacji” i klify na zachodzie i Szkocja i Kuba… knajpa, wiszący most… przełamywanie lęków - oj tak… ruiny zamku, jaskinia, do której nie wolno włazić. pewnie zwłaszcza w takich balerinkach :) …

i tydzień zleciał…

wtorek… hmmmm…  :), a poza tym… ryba, most… rzeźba, kawa… mój cukier :( spacer…

środa… hmmmmmm :) i 2 uparte Oślice. buziole Krejziol… a wiesz, ja nawet lubię jak tak między nami zazgrzyta ;P

czwartek… hmmmmm… :) /  :(

o 12 wypad z Belfastu, o 17 wylot z Dublina… super niespodzianka na lotnisku w Łodzi…

hmmmm… czy ja im podziękowałam? za gościnę… za cierpliwość… za wszystko?

“wyjechać z Polski, żeby poznać kogoś / 2 000km”

i tak… niezależnie od wszystkiego… jestem szczęśliwa…

a teraz walka z sufitem, ścianami… i byle do lipca…tak czy siak…



za Tobą kres, przede mną dal…
maj 22, 2008, 1:54 pm
Kategoria wpisu: Uncategorized

latanie jest cudowne… tak, byłam w niebie. nie w tym, w którym jest Bóg. bo nie tym niebem,na które liczni się gapią, jest właśnie ON. ale ale… przesłanka teologiczna kiedy indziej :) Belfast jest piękny… nikt normalny tak nie twierdzi. dla mnie jest piękny. i niech tak zostanie. zielone wyżyny i równiny. ośnieżone - o dziwo na biało- szczyty gór. woda…pod prysznicem. duuuuużo wody. pokoje, kuchnia, łazienka… podoba mi się. zostaję. nie do środy. do czwartku. Świeżak na urlopie to Świeżak niewyspany. tylko co inni mają powiedzieć :D a przede mną jeszcze szaleństwo łazienkowe…wow. ludzie najważniejsi. strasznie ciepli. w odróżnieniu od temperatury jaka panuje TU. a mostu nigdy nie zapomnę…



“nauczyłeś się dziś od człowieka - życia chęć jest silniejsza niż strach”
maj 13, 2008, 8:28 pm
Kategoria wpisu: Uncategorized

yhm… badanie kontrolne uzębienia wykazało, że nawet, gdy jest się przeasem w dziedzinie zaniedbywania wizyt u stomatologa - można usłyszeć fantastyczną informację: “0 ubytków”. skąd ten ból? 8 jedna jest, reszta leżakuje i nie ma weny na zmianę tego stanu. skąd ten ból? pierwszy raz podczas wizyty u stomatologa wsadzono mi palce do uszóf i kazano zamykać i otwierać usta. ból najprawdopodobniej ma związek ze stawciem. coś nie tak przeskakuje. tylko to objawowo za mało, więc nie wyklucza się, że w grę mogą wchodzić zatoki. pantomografia jak na złość dziś niedostępna… za to dostępna była pizza 4 sery w pizzerii jedynej wartej odwiedzenia ;P duża oczywiście. na pół - rzecz prawie jasna…

Kacperek… mmmmmmmmmmmm :) i Fasolka i Mama  Kacperkowo - Fasolkowa :) mmmmm…. :* Tata K - F też całkiem w dechę :)

wczoraj wpadłam pod kosiarkę. w połączeniu ze zmianą ubarwienia - noooo :)

to co ONA zrobiła w dn dzisiejszym…. tytuł



“zaciągam się Tobą, chociaż nie palę wcale”
maj 12, 2008, 2:58 pm
Kategoria wpisu: Uncategorized

faktycznie. niebanalnie tu jakoś, prawda? si. tak czy inaczej na brak zajęć, a w konsekwencji wolnego czasu - narzekać nie mogę. zwłaszcza teraz, kiedy w perspektywie wyłania się obraz Wyspy jakiejś. hmmmm… co to miało być? “Kuba, wyspa jak wulkan gorąca”? nie. bezludna jakaś z Niną t? też nie. jeśli w jakiś sposób odczuwam stresa… to przez chorą emocjonalność tudzież skrajną niedojrzałość moich… zębów. tak, nie bredzę. choć bym mogła, bo ten ból prawie wszystkich zębów na raz lub każdego z osobna - momentami doprowadza mnie do stanu, w którym mam ochotę trenować dyscyplinę sportu powszechnie zwaną rzucaniem nożami. lot może być ciekawy.  zresztą - inaczej nie może być, przecież ja lecę ;P krótko zwięźle i na temat: będzie się działo. farbowanie brody? czemu nie. nakopanie po dupsku pewnej C_M, to na bank. podnoszenie poziomu cukru… chyba przytyłam… nawet na pewno… poza tym… 12. 2 skrajne opinie. mój wybór. reszta się w głowie nie mieści…



“a jeśli słowa, to banalne…”
kwiecień 29, 2008, 9:16 pm
Kategoria wpisu: Uncategorized

śmiem twierdzić, że tutaj… banalnie nie będzie ;P